Niezmienny rytm Summy teologii
Tomasza z Akwinu jest jak muzyka – porusza całym ciałem. Wystarczy
przeczytać kilka rozdziałów, by dać się mu porwać. Zaczynasz wybijać
takt, nucić i lekko się kołysać, powtarzając: Videtur-Sed Contra-Responsio,
"Zdaje się-Ale przeciw temu-Odpowiadam". Jedynym sposobem uwolnienia
się od tej melodii jest głośne wyśpiewanie jej. Najlepszym sposobem
uwolnienia się od Tomasza jest spisanie jego twierdzeń.
Niniejszy artykuł ma za cel nie tylko poinformowanie czytelników, ale przede wszystkim uleczenie autora.
Tomasz zadał pytanie, dlaczego pod "Nowym Prawem"
wciąż mamy sakramenty. Nie sądzę jednak, że udało mu się sformułować
największe zastrzeżenia lub dać najlepsze odpowiedzi w tej kwestii.
Dlatego postanowiłem omówić ją w pierwszej i zapewne jedynej sekcji
reformowanej Summy. Dla uproszczenia sprawy postanowiłem nie pisać w łacinie.
Artykuł 1: Czy pod Nowym Przymierzem potrzebne są sakramenty?
1. Zdaje się, że pod Nowym Przymierzem nie powinno
być żadnych sakramentów. Paweł mówi przecież, że starotestamentowe
rytuały i ceremonie były cieniem rzeczywistości (Hbr. 10:1).
Rzeczywistość nastała przez dzieło Chrystusa. Kiedy nadeszła prawda,
nie ma już potrzeby dla cienistych ceremonii – w rzeczy samej, wielkim
grzechem jest wracać do cieni.
2. Paweł stwierdził też, że Prawo było przewodnikiem
prowadzącym do Chrystusa (Gal. 2:23). Centralne miejsce w Prawie
zajmowały rytuały i ceremonie Starego Przymierza. Kiedy jednak
doszliśmy do dojrzałości, nie potrzebujemy już przewodnika. Dlatego nie
potrzebujemy rytuałów i ceremonii.
3. W tym samym liście Paweł napisał, że obrzezanie
jest niczym – liczy się tylko nowe stworzenie (6:15). Rytuały takie jak
obrzezanie są więc nieistotne pod Nowym Przymierzem.
4. Pod Starym Przymierzem potrzeba było pośredników
między Bogiem i człowiekiem. Tę rolę odgrywali kapłani wraz z
ceremoniami, którym przewodzili. Pod Nowym Przymierzem mamy bezpośredni
dostęp do Boga i nie potrzebujemy już pośredników. Dlatego pod Nowym
Przymierzem nie powinno być sakramentów.
5. Odwieczne przeznaczenie zapewnia nam zbawienie.
Jesteśmy zbawieni, ponieważ Bóg wybrał nas w Chrystusie przed
założeniem świata. Ta prawda została o wiele jaśniej przedstawiona w
Nowym Przymierzu niż w Starym. Skoro więc zbawienie zależy od Bożego
wyboru i nic nie możemy doń dodać, dlatego też rytuały i ceremonie są
zbyteczne. Bóg nie potrzebuje niczego zbytecznego. Dlatego pod Nowym
Przymierzem nie potrzeba sakramentów.
Ale przeciw temu można powiedzieć, że przecież
Jezus polecił: "To czyńcie na pamiątkę moją" (Łk. 22:19; 1Kor. 11:25),
a także: "Czyńcie uczniami wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i
Syna, i Ducha Świętego" (Mt. 28:19). Widzimy zatem, że Jezus nakazał
sprawowanie pewnych ceremonii w Kościele i dlatego mamy sakramenty pod
Nowym Przymierzem.
Istnieją trzy powody, dla których należy sprawować
sakramenty pod Nowym Przymierzem. Po pierwsze, jak powiedział św.
Jeffrey z Missouri, Osoby Trójcy Świętej oddają cześć sobie nawzajem.
Syn czci Ojca; Ojciec czci Syna; Duch czci Syna, który czci Ojca; ci
Trzej połączeni są więzią wzajemnego oddania i uwielbienia.
Ponadto, jak napisał św. James z Niceville, Bóg
stwarzając świat, podążał za pewnym schematem liturgicznym – wziął
świat, zreorganizował, rozdał, ocenił i cieszył się nim (1Mj. 1).
Ponieważ człowiek jest stworzony na obraz Boga i ponieważ Bóg
postanowił działać według "rytualnego" schematu, dlatego człowiek jest
z natury stworzeniem rytualnym. Jest tak zarówno pod Starym, jak i pod
Nowym Przymierzem. Ponieważ jednak Nowe Przymierze oznacza również nowe
stworzenie, dlatego właściwym było zastąpienie starych rytuałów nowymi.
Kościół zatem, który jest początkiem nowej ludzkości, powinien mieć
rytualne formy pod Nowym Przymierzem. Najważniejszymi z nich są
sakramenty.
Po drugie, człowiek to ciało i dusza. Powinien
więc czcić Boga ciałem i duszą. Nie jest bowiem tak, jak powiedział
Doktor z Akwinu, że ciało to zaledwie instrument umysłu. Ani tak, jak
twierdził Platon, że działanie ciała to tylko widzialny przejaw
aktywności duszy. Raczej jest tak, że wszystkie działania człowieka są
działaniami zarówno umysłu, jak i ciała. Nawet myśli to produkt mózgu,
a wyrażenie myśli wymaga zaangażowania ust i języka lub oczu i dłoni.
Ponadto nie jest tak, że ciało wyraża istniejące
uprzednio myśli. Raczej myśli rodzą się zazwyczaj podczas ich
wyrażania. Kiedy zaczynam pisać, nie mam w umyśle obrazu w pełni
ułożonego artykułu. Rozpoczynam od ogólnego zamysłu i planu. Myśli
formują się, kiedy przelewam je na papier. Takie zrozumienie relacji
między myślą i czynem stanowi zdrowe antidotum na platonizm. Nie
powinniśmy myśleć, że "prawdziwe ja" ukrywa się wewnątrz klatki, którą
jest ciało. Raczej dusza i ciało to prawdziwe "ja", a jak dusza i umysł
poruszają ciałem, tak czynności ciała kształtują myśli.
Ponieważ człowiek jest stworzeniem
fizyczno-duchowym, dlatego rytuały mają nie tylko komunikować pewne
myśli poprzez symbole, ale również angażować ciało (wraz z umysłem) do
powtarzania określonych czynności lub słów. Właśnie powtarzanie
kształtuje w ciele i umyśle określone nawyki. Pisząc przez lata na
klawiaturze, moje palce nauczyły się znajdować odpowiednie klawisze.
Choć nie byłbym w stanie narysować klawiatury, to jednak moje place
całkiem dobrze ją zapamiętały. Mógłbym nawet powiedzieć, choć z pewną
przesadą, że pamięć klawiatury ukryta jest zarówno w palcach, jak i w
mózgu. Muzycy mogliby to potwierdzić. W podobny sposób funkcjonują
rytuały, a w szczególności Wieczerza Pańska – kształtują w życiu
odpowiednie zwyczaje niezbędne dla życia w Ciele Chrystusa –
dziękczynienia, wspólnoty i gościnności. Dzięki latom treningu
"instynktownie" dziękujemy za chleb przed posiłkiem, a także odnosimy
się z sympatią i troską wobec tych, z którymi dzielimy chleb podczas
Wieczerzy.
Po trzecie, Kościół jako widzialne i publiczne
Ciało potrzebuje rytuałów. Św. Augustyn z Hippony powiedział, że ludzie
nie mogą tworzyć religijnej wspólnoty bez wspólnych znaków i
sakramentów. Aby nabożeństwo było aktem publicznym i wspólnotowym,
potrzebne są regularne formy i schematy – inaczej nabożeństwo stanie
się bałaganem i zgorszeniem. Sakramenty należą do istoty publicznego
nabożeństwa. Co więcej, Paweł napisał, że uczestnicząc w jednym
chlebie, pokazujemy, że jesteśmy Jednym Ciałem. Dlatego Wieczerza
Pańska jest bardzo ważna dla wzmocnienia i zamanifestowania jedności
Kościoła.
Odpowiadam:
1. Ceremonie Starego Przymierza były typami i
zapowiedziami dzieła naszego Pana, który polecił kultywować pewne
ceremonie również pod Nowym Przymierzem. Stare przeminęły, lecz w ich
miejsce Chrystus ustanowił nowe. Jest tak z powodów wyżej
stwierdzonych. Pod Nowym Przymierzem wciąż mamy do czynienia z
rytuałami nie tylko dlatego, że Nowe Przymierze jest cieniem wobec
ostatecznego porządku (choć to stwierdzenie samo w sobie jest słuszne).
Doktor z Akwinu mylił się, kiedy mówił, że w nowym Niebie i nowej Ziemi
wszelkie ceremonie przeminą, a prawda będzie przekazywana bezpośrednio.
Jan wyraźnie pokazuje, że również w Niebie mamy do czynienia z
rytuałami, wyrażającymi poddanie i cześć (Obj. 4-5). Jak długo człowiek
jest stworzeniem cielesnym, a zatem przez całą wieczność, tak długo
będzie odprawiał ceremonie.
2. Słów Pawła na temat obrzezania nie można uogólnić
i odnieść do wszystkich rytuałów. Paweł mówi bowiem o rytuale Starego
Przymierza.
3. To prawda, że pod Nowym Przymierzem liczy się
nowe stworzenie. Jednak jako nowe stworzenie mamy słuchać słów naszego
Pana, który nakazał zachować pewne rytuały. Ponadto człowiek pozostaje
"rytualnym" stworzeniem również po odnowieniu go w Chrystusie.
4. Jak zauważył św. John z Escondido, Słowo Boże
przychodzi do nas zawsze przez pośredników. Kiedy słuchamy głoszonego
Słowa, dźwięki, jakie docierają do uszu, są produktem fizycznych
elementów – ust mówcy, fal dźwiękowych itd. Kiedy czytamy Słowo,
pośrednikiem są symbole, przy pomocy których zostało spisane. Skoro
tak, to nie jest niczym nieodpowiednim to, że również pod Nowym
Przymierzem istnieją pośredniczące rytuały.
5. Fakt, że zbawienie w pełni zależy od Bożego
wybrania i dlatego jest zupełnie pewne, nie oznacza, że wybrani nie
powinni okazywać Bogu czci i poddania przy pomocy rytuałów. Nawet w
Niebie, jak widzieliśmy, aniołowie składają Bogu hołd i cześć przy
pomocy rytuałów będących częścią nabożeństwa. Ponadto choć w
ostateczności zbawienie zależy do upodobania Bożej woli, to jednak nie
zapominajmy, że Bóg używa pewnych środków dla dokonania zbawienia.
Sakramenty są środkami służącymi uświęceniu i zbawieniu. Zbawienie
jednak nie dotyczy tylko jednostek, ale również więzi międzyosobowych.
Jeśli więc sakramenty są niezbędne dla istnienia i zdrowia Kościoła, to
są również środkami zbawienia w społecznym wymiarze.